|
Coraz więcej firm decyduje się na sprzedawanie swoich produktów pod marką sieci handlowych. Z czego wynika taka tendencja i czy marka własna oraz producencka mogą ze sobą współistnieć?
Jacek Maciejewski: Jak najbardziej. Marki własne mogą być bowiem doskonałym uzupełnieniem aktualnego asortymentu firmy. Ich obecność jest niezbędna w dzisiejszych czasach i pomimo niższych zarobków gwarantuje pewny zbyt u odbiorców.
Marki własne w segmencie produktów mrożonych zajmują znaczącą pozycję. Nagły wzrost ich sprzedaży wynika przede wszystkim z ogromnych różnic cenowych w stosunku do marek producenckich, które mogą wynieść nawet do 50%, co tłumaczy dużą zbywalność tego typu produktów.
|
 |
Czy faktycznie sprzedaż tego asortymentu determinuje wyłącznie cena?
Jacek Maciejewski: Do niedawna faktycznie tak było - dla klientów jakość produktu nie miała specjalnego znaczenia. W chwili obecnej zauważa się powolną zmianę w sposobie myślenia konsumentów, którzy wolą zapłacić nieco więcej za dużo lepszą jakość marek własnych.
Co to oznacza?
Jacek Maciejewski: Taka sytuacja niewątpliwie jest początkiem produktów Premium marek własnych, tańszych od produktów narodowych a jednocześnie, porównywalnej z nimi jakości. Ta grupa zaczyna dopiero się rozwijać i jak na razie nie jest standardem wśród producentów. Niewątpliwy wpływ na to mają luki edukacyjne wśród konsumentów, którzy nie zawsze zdają sobie sprawę, że najtańszy produkt zazwyczaj nie jest najlepszy jakościowo i po jego przygotowaniu, mogą otrzymać gorszy produkt finalny od tego, którego się spodziewali. Taka sytuacja na szczęście ulega powolnej zmianie o czym powinni pamiętać producenci, planujący sprzedaż marek własnych. Istotne są w tym przypadku nie tylko moce produkcyjne danego zakładu, ale także dostosowanie produkcji do obecnych standardów, mające na celu wyprodukowanie towaru dobrej jakości. W końcu, jeśli klient raz się sparzy, nie kupi danej mrożonki ponownie.
Fritar, jako firma z wieloletnią tradycją weszła na rynek marek własnych z dużym bagażem doświadczeń. Stworzyliśmy matrycę, która z jednej strony jest marką parasolową o bogatym asortymencie a z drugiej strony, zajmuje się produkcją mrożonek pod innym brendem. Takie rozwiązanie jest dla nas najbardziej optymalna opcją i pozwala na wszechstronny rozwój.
Produkowane przez nas marki własne nie odbiegają jakością od produktów brendowych. Wysoką jakość mrożonek otrzymaliśmy dzięki uruchomieniu nowej linii technologicznej i sposobie produkcji, dzięki któremu powstają mrożonki najwyższej jakości.
Gastrona.pl:
Jak ocenia rynek frytek w gastronomii?
Jacek Maciejewski: Rynek frytek, podobnie jak w poprzednich latach wykazuje tendencje wzrostowe, które są proporcjonalne do rozwoju gastronomii i wynikają z użyteczności tego produktu. Frytki znajdują zastosowanie praktycznie wszędzie - używają ich zarówno właściciele fast foodów, średnich lokali gastronomicznych jak też szefowie kuchni w najwykwintniejszych restauracjach. Szacuje się, że najbliższe lata nie będą odbiegały od normy i nadal będziemy odnotowywać wzrost sprzedaży tego asortymentu.
Jak w kontekście marek własnych wygląda promowanie brendów Fritaru do gastronomii?
Jacek Maciejewski: Na polskim rynku obecni są regionalni producenci oraz znane firmy, którzy w swojej ofercie dla sektoru HoReCa mają brandowe produkty w niższej i wyższej cenie (produkty Premium). Na dzień dzisiejszy nie ma miejsca dla marek własnych w gastronomii - wynika to ze specyfiki rynku i dość niskiej ceny produktów ekonomicznych.
Czy Fritar będzie walczył o ten rynek z Mc Cainem i Farm Frites pod własnym brendem?
Jacek Maciejewski: Głównym celem Fritara na obecna chwilę nie jest konkurowanie z gigantami rynku tylko poszerzenie kanałów dystrybucji. Mamy oczywiście nadzieję, że bezpośredni odbiorcy docenią jakość naszych produktów, co w znaczący sposób wpłynie na zyski z ich sprzedaży.
Publikowanie, modyfikowanie i kopiowanie zawartości strony lub jej części bez zgody właściciela portalu jest zabronione.