Tematy związane ze środowiskiem i zagrożeniami związanymi z emisją gazów cieplarnianych zapełniają nagłówki gazet. Pod naporem doniesień, wśród konsumentów systematycznie rośnie "ekologiczna" świadomość. W takiej rzeczywistości, wiedza o zaletach wynikających z kupowania lokalnych, sezonowych produktów jest już całkiem spora. Żywność bazująca na uprawach lub hodowli prowadzonych w bliskiej okolicy gwarantuje większą świeżość i aromat w porównaniu z produktami, które spędziły wiele dni w transporcie. To nie tylko oczywisty fakt, ale i rozwiązanie zarówno korzystne ekonomicznie, jak i przyjazne dla środowiska.
Nie ma wątpliwości, że wprowadzenie lokalnych produktów sezonowych do menu lokali gastronomicznych przynosi same benefity. Klienci chętniej wybierają te placówki, które korzystają z żywności dostarczanej przez pobliskich plantatorów i producentów żywności. I - mimo panujących przesądów - produkty takie nie muszą być drogie, a staranny wybór dostawców może wręcz zredukować koszty zakupu. Czy argumentem przemawiającym za wyborem lokalnych produktów nie będzie fakt, że do Twojej restauracji przyjdzie każdego tygodnia - powiedzmy - 40 klientów więcej?
Polityka zaopatrzeniowa staje się łatwiejsza, jeżeli prowadzi się ją wspólnie z innymi operatorami. Dzięki temu łatwiej kontrolować koszty zakupu żywności. To system, który sprawdza się zarówno w odniesieniu do nabywców, jak i sprzedawców, a także kreuje bezpieczną platformę handlową dla każdej ze stron - mówi Mo Mokhtar, dyrektor zarządzający Pasiony Group, angielskiej firmy konsultingowej specjalizującej się w branży gastronomicznej.
Mając dostęp do przystępnych cenowo produktów, pochodzących z lokalnych upraw lub hodowli, każdy restaurator z pewnością włączy je do swojej oferty. Przekona się, że klienci docenią taką politykę i z największą przyjemnością "smakować" będą oferowaną jakość i niską cenę.
Beneficjentem korzystania z oferty lokalnych dostawców i producentów będzie także zatrudniona w lokalu gastronomicznym kadra, która z pewnością doceni możliwość odwiedzin pobliskich gospodarstw i poznania - przykładowo - metod stosowanych podczas upraw. Możliwość obserwowania warunków hodowli lub sposobów uprawy działa motywująco na kucharzy oraz obsługę kelnerską, a ich entuzjazm przekłada się na klientów - stwierdza Mo Mokhtar.
W obliczu kryzysu istotne jest, by wspierać prężnych, miejscowych dostawców i zasilać wpływy lokalnej gospodarki. Przełoży się to pozytywnie i na nas, jako konsumentów. Dzięki temu łatwiej będzie nam wspólnie przebrnąć przez czas gospodarczego załamania - dodaje Mo Mokhtar.
Materiały: Mo Mokhtar - dyrektor zarządzający Pasiony Group
Publikowanie, modyfikowanie i kopiowanie zawartości strony lub jej części bez zgody właściciela portalu jest zabronione.